| Гостей | 53 |
| Пользователей | 5 |
- jolka | |
- piesta | |
- PiotrJan | |
| Всего | 58 |
28 września w Szkole Podstawowej w Górznej odbyło się VII Forum Ekologiczne pod hasłem "Człowiek w przyrodzie". Jedna z nauczycielek, Maria Jaszczyk, napisała: "Były już Głosy przyrody, Barwy..., Zapachy..., Cisza w przyrodzie, Przyroda nie zna granic, Wartości w przyrodzie. Teraz przyszedł czas na Człowieka w przyrodzie.". Wszystko to, by prowadzone w niekonwencjonalny sposób zajęcia, zainteresowały dzieci i zachęciły je do poznawania tajemnic otaczającego je świata.
"Wieś
usytuowana przy szosie Złotów Jastrowie, 10 km od Złotowa. Zbudowana na planie
wielodrożnicy, znana jest od 1498 r. Wchodziła w skład klucza szlacheckich dóbr
złotowskich. Obiektami zabytkowymi są trzy chałupy wiejskie z XIX w. Na
cmentarzu znajdują się nagrobki z początku XX wieku z polskimi napisami, krzyż
żeliwny z 1856 r. i kapliczka z 1841 r. Na południowym - wschodzie od wsi
przy szosie do Złotowa widoczne są pozostałości grodziska
wczesnośredniwiecznego. Dalej ok. 2 km, przy przecięciu szosy z rynną jeziorną
położone jest ciekawy z przyrodniczego punktu widzenia teren: jezioro Czarci
Staw i torfowisko z turzycami."
(http://teletronik.com.pl/gorzna)
Pewnie zastanawiacie się, co to ma wspólnego z PTG. Otóż bardzo dużo. Szkoła w Górznej jest kolejnym miejscem, po szkole w Gdańsku Osowej, gdzie odbył się wykład o genealogii, na który zaproszono członków naszego Towarzystwa – Leszka Ćwiklińskiego i niżej podpisaną Anię Krzyżankowską.
Przygotowanie wykładu było wielkim wyzwaniem – miała mu się przysłuchiwać ponad setka dzieci z klas I-VI ze szkół (z Zalesia, Kleszczyny, Świetej, Sławianowa, Radawnicy, Stawnicy, Tarnówki, Złotowa i Górznej). Trzeba było wymyślić coś, co zainteresuje młodych słuchaczy i jednocześnie zachęci ich do poznania własnych korzeni. I chyba się udało...
Od samych drzwi witały nas uśmiechnięte buzie i ciepłe słowa. Szybko wynagrodziło nam to bardzo wczesną pobudkę i jazdę w wielkim deszczu. Każdy gość otrzymywał plakietkę z imieniem i nazwiskiem oraz nazwą instytucji, którą reprezentował. A gości było dużo... zaczynając od dzieci – po dwóch uczniów z nauczycielem z każdej z zaproszonych szkół – po wykładowców – panią leśnik Elwirę Dropiewską, prof. Jerzego Karga i mgr Rafał Łęcki z Zakładu Badań Środowiska Rolniczego i Leśnego Polskiej Akademii Nauk w Turwii, pani sołtys oraz poseł Stanisław Chmielewski.
Po uroczystym powitaniu wszystkich przez główną organizatorkę, Marię Jaszczyk, rozpoczęły się wykłady.
Nasza prezentacja – „Z genealogią na ty” – była pierwsza. Wraz z młodymi słuchaczami udało nam się odpowiedzieć na pytanie „co to jest genealogia?”. Następnie przeszliśmy do ustalania „jak nazywamy kolejne pokolenia naszych przodków?”. I oczywiście bez problemu pojawiły się odpowiedzi: „mama i tata”, „babcia i dziadek”, „prababcia i pradziadek”, itd.
Na podstawie informacji podanych przez jedną z uczestniczek Forum, Agatę, udało nam się narysować proste drzewo genealogiczne. Powiedzieliśmy też sobie, co Agata powinna dalej z tym drzewem zrobić, żeby je jak najbardziej rozbudować. Na koniec wielkie ustalanie odpowiedzi na pytanie: „co łączy główną organizatorkę Forum, Marię Jaszczyk, z prowadzącą wykład Anią Krzyżankowską i drugim obecnym genealogiem, Leszkiem Ćwiklińskim?”
Podczas trwania kolejnych wykładów – pani leśnik Elwiry Dropiewskiej „Człowiek w lesie” i pana prof. Jerzego Karga „Mongolia – przyroda i ludzie” – wraz z Leszkiem i towarzyszącym nam panem Piotrem ocenialiśmy drzewa wykonane przez dzieci.
Uczestnicy konkursu na przygotowanie prac mieli tylko 2 dni, a prace były niesamowite. Również wielkie wrażenie zrobiły na wszystkich prezentacje multimedialne na ten temat. Warto również wspomnieć, że jeden z uczestników konkursu znał osobiście swoją praprababcię.
Krótka przerwa na poczęstunek. Potem uroczyste wręczenie dyplomów i nagród. I niestety przyszedł czas wracać do domu.
Maria Jaszczyk, z którą miałam kontakt już po spotkaniu w Górznej, powiedziała mi, że to spotkanie zrobiło na młodych słuchaczach wielkie wrażenie – pewnie tak wielkie jak na nas. Mamy cichą nadzieję, że choć niektóre z nich zapragną poznać historię własnych rodzin...