|
|
|
|
|
|
| Odp: Prababcia z internetu [wiadomość #4156 jest odpowiedzią na wiadomość #4148] |
Tue, 22 June 2010 20:56  |
egopol
Wiadomości: 997 Dołączył(a): March 2006
|
Senior Member |
|
|
Witam.
Chciabym si ustosunkowa do artykuu Jacka Mochowskiego.
Uwaam, e jest on nieuczciwy i nierzetelny a laury za pozytywny wynik rozmw z AGAD zagarnia dla siebie.
Chciabym przypomnie, e na spotkaniu w odzi zostay wypracowane zasady poparcia Pol.T.G czego efektem byo spotkanie z dyrekcj AGAD w ktrym uczestniczyli przedstawiciele regionalnych TG.
Z tego co pamitam konstruktywne rozmowy z AGAD prowadzone byy przez jeszcze 4 inne osoby, ktre nie zostay wymienione w jego artykule.
Z tego co jest mi wiadomo pierwsz baz metryk opracowa Stasiu Pieniek /chyba, e wczeniej byy inne o ktrych mi nie wiadomo/i umieszczona bya na Genpolu. Wic prcz bazy "pradziad" bya baza ksig metrykalnych zachowanych w parafiach i diecezjach.
"Od kilku dobrych lat wzorem Projektu Pozna ukasza Bieleckiego i Oglnopolskiego Indeksu maestw do r. 1899 M.J. Minakowskiego powstay kolejne rozszerzone o urodzenia i zgony bazy metryk m.in. nasza Geneteka ."
A czym, e jest Geneteka jak nie ywcem cignity pomys z Wybrzea!!!
Wymieni kilka indeksw tylko ze swojego towarzystwa a zapomnia o pionierskim projekcie indeksacji metryk PTG dziki zaangaowaniu wielu pasjonatw z naszego regionu. Czyby nasze Towarzystwo mu nie "leao"?
"Jak wiemy, w dawnych czasach uprawianie genealogii miao walor uytkowy. Wynikao to z faktu, e penienie wanych funkcji w pastwie i obejmowanie eksponowanych stanowisk zarezerwowane byo dla stanu szlacheckiego. Naleao wic zna i umie wykaza swoje pochodzenie. Gdy w 1921 r. konstytucja marcowa zlikwidowaa przywileje stanowe genealogia stracia troch na znaczeniu a jednoczenie przestaa by domen rodw szlacheckich i arystokratycznych. Prawdziwa zapa w rozwoju genealogii w Polsce nastaa po dojciu do wadzy komunistw, ktrzy zamierzali zniszczy klasowych wrogw, zarwno arystokracj, jak i wywodzc si gwnie ze szlachty inteligencj. Nastaa nowa era - nowego czowieka nie majcego nic wsplnego ze starym porzdkiem. Dokumenty genealogiczne potwierdzajce pochodzenie od "wrogw ludu" najbezpieczniej byo zniszczy a o wasnej tosamoci zapomnie."
Z tym wtkiem absolutnie nie mog si zgodzi.
Szlachta przekazywaa sobie dokumenty z pokolenia na pokolenie.I tak zostao do dzisiaj. Prcz tego co potomkom przekazano nie wiele jest osb, ktre pracoway nad prawdziw genealogi im wystarczy sam fakt, e pochodz ze szlachty.
A gdzie byy stany nisze?
Komu chce si bawi nie sprawdzi ile w Polsce pomidzy rokiem 1923r/ wprowadzenie konstytucji marcowej/ a 1945r byo analfabetw.Jak oni mogli pracowa nad swoj genealogi?
Tylko poprzez przekazy ustne o ktrych wiele pisalimy sami i na ktrych nie szlachta opiera si do dzi.
Czy to nie "komuna" umoliwia powszechny dostp do nauki?
Tylko, e w tamtych czach nie byo jeszcze internetu.
Sam posiadam kilka opracowa genealogicznych z lat 60 i 70-tych
/czy nie s to czasy komuny/ nigdzie nie publikowanych. Pozostajcych tylko w rodzinach i to nie szlachty lecz chopstwa.
Wic nie byo z t genealogi tak tragicznie jak to przedstawi Jacek.
Krzysiek
Od kilku dobrych lat wzorem Projektu Pozna ukasza Bieleckiego i Oglnopolskiego Indeksu maestw do r. 1899 M.J. Minakowskiego powstay kolejne rozszerzone o urodzenia i zgony bazy metryk m.in. nasza Geneteka .
[Uaktualnione dnia: Tue, 22 June 2010 21:02] zgłoś wiadomość moderatorowi
|
|
|
|