| Гостей | 53 |
| Пользователей | 5 |
- jolka | |
- piesta | |
- PiotrJan | |
| Всего | 58 |
Nowy rok... zmiany, nowe plany i wyzwania... I tak też było na styczniowym spotkaniu PTG – nowe twarze, liczne pomysły, które będziemy próbowali zrealizować w kolejnych miesiącach i trochę niespodzianek...
Po raz kolejny spotkaliśmy się w siedzibie Stowarzyszenia Sopot dla Środowiska. Trudno powiedzieć co – czy ładna pogoda, czy zapowiedź ciekawego wystąpienia Ewy Kamińskiej, a może po prostu jedno i drugie – przyciągnęło tak wiele osób. Fakt faktem, że zebraliśmy się liczną, trzydziestoosobową, grupą. A wśród nas dwóch gości specjalnych...
Znany wszystkim bardzo dobrze Staszek Pieniążek – założyciel PTG, pierwszy Prezes i człowiek szeroko działający na rzecz polskiej genealogii – pojawił się na naszym spotkaniu po dosyć długiej przerwie. Już w pierwszych minutach obecny Prezes, Adam Kamiński, nadał mu honorowe członkostwo. W swojej krótkiej mowie Staszek zażartował, że „musiało nam się mocno tu bez niego – niepokornej duszy – nudzić, skoro postanowiliśmy znowu go do siebie zaprosić.” Uśmiech na twarzach wszystkich wywołała też jego obietnica, iż w takim razie będzie „nadal uprzykrzał nam życie”. Trzymamy Cię Staszku za słowo.
(fot. Mariusz Momont)
W nasze skromne progi zawitała też Ewa Dobrołowicz – nasza koleżanka z Zielonej Góry, członek Lubuskiego Towarzystwa Genealogicznego. Krótko opowiedziała nam ona o działalności tamtejszego Towarzystwa. W jego spotkaniach uczestniczy średnio 20 osób (co, sądząc po informacjach zawartych na ich stronie, stanowi ok. 2/3 członków, czyli frekwencja jest bardzo wysoka). Na każde spotkanie starają się zaprosić gościa specjalnego – jest to wielce ułatwione dzięki dobrym kontaktom, jakie utrzymują z Archiwum Państwowym i historykami z Uniwersytetu (właśnie takich kontaktów nam brakuje i mamy nadzieję, że uda nam się to nadrobić). Niestety członkom LTG trudno działać na rzecz regionu – to ziemie przez lata zamieszkiwane przez Niemców, a obecni mieszkańcy mają swoje korzenie na zupełnie innych terenach. Więcej informacji na temat działalności LTG znajdziecie pod adresem: http://www.ltg.zg.pl.
(fot. Mariusz Momont)
Sporo czasu upłynęło nam na sprawach organizacyjnych związanych z działalnością PTG.
Nasz Skarbnik, Krzysztof Dławichowski, przedstawił sprawozdanie finansowe za ostatni kwartał ubiegłego roku.
(fot. Mariusz Momont)
Ponownie pojawił się temat dyżurów w siedzibie Towarzystwa. Miałyby one odbywać się w poniedziałki od godziny 16.00. Miałoby to ułatwić dotarcie do nas osób zainteresowanych tematem, które potrzebują pomocy, jak również posłużyć członkom Towarzystwa, bo jednak na spotkaniu nie da się porozmawiać o wszystkim. Wszystkich chętnych, którzy czują się na siłach pomóc innym (nie szukamy omnibusów – wystarczy, że wiesz do kogo odesłać z danym problemem), zachęcamy do kontaktu z Wojtkiem Beszczyńskim, który będzie tą akcję koordynował.
(fot. Krzysztof Dławichowski)
Adam Kamiński wspomniał też o próbach nawiązania współpracy
z innymi instytucjami. Na razie najpewniejsze jest nawiązanie kontaktów z
Instytutem Kaszubskim w Gdańsku, który wraz z Muzeum Miasta Gdyni, zamierza
zorganizować II Seminarium Genealogiczne. Zostaliśmy poproszeni o wygłoszenie
referatu i oczywiście z chęcią weźmiemy udział w tym przedsięwzięciu.
O wyniku wszelkich innych prób podjęcia współpracy będziemy
informować na bieżąco.
Krzysztof Dławichowski przekazał dwie
nowe pozycjedo naszej biblioteczki:
- „Mapa Pomorza zachodniego opracowana przez Eliharda
Lubinusa”, Muzeum Pomorza Środkowego, Słupsk 1989
- Stefan Gołąbek „Kociewie. Przewodnik po szlakach
turystycznych”, Wydawnictwo PTTK „Kraj”,
Warszawa 1984
Można się z nimi zapoznać w naszej siedzibie podczas spotkań
(a w przyszłości podczas poniedziałkowych dyżurów). Krzysztofowi serdecznie
dziękujemy.
Pojawił się też pomysł wydawania rocznika na wzór wydawanego przez Towarzystwo Genealogiczno–Heraldyczne w Poznaniu „Gens”. Miałyby ukazywać się w nim teksty związane z genealogią i pisane przez członków naszego Towarzystwa. Postaramy się ten pomysł zrealizować. Zachęcamy więc wszystkich do przemyślenia tego projektu i pisania, pisania, pisania...
W sierpniu zeszłego roku Irena Kucz wraz z Leszkiem
Ćwiklińskim przekazali proboszczowi parafii w Nowem indeksy ślubów z lat
1795-1956. Dziś na spotkaniu zaprezentowali efekty dalszej pracy – indeksy
chrztów parafii w Nowem. Całość stanowią trzy tomy:
- chronologiczny
- alfabetyczny wg ojca
- alfabetyczny wg matki
Wszystko to wzbogacone o wstęp poświęcony metodyce
indeksacji oraz indeks nazw miejscowości. Już niedługo księgi te trafią do
parafii.
(fot. Mariusz Momont)
Wśród planów rozwoju PTG pojawił się również pomysł utworzenia Koła Młodych Genealogów. Miałoby być ono przeznaczone dla wszystkich osób, które zaczynają swoją przygodę z genealogią, a wydzielona część naszej strony zawierałaby m.in. poradniki, relacje z wykładów prowadzonych w szkołach oraz materiały dla nauczycieli chcących opowiedzieć podopiecznym o poszukiwaniu własnych korzeni. Wszystkich, którzy chcieli by pomóc w tym przedsięwzięciu, zachęcamy do kontaktowania się z Anią Krzyżankowską.
Mamy to do siebie, że na spotkaniach pojawia się dużo projektów i pomysłów, a niewiele z nich udaje się wprowadzić w życie. Właśnie dlatego Wojtek Beszczyński zaproponował utworzenie planu działalności PTG na najbliższy rok. Każdy projekt miałby własnego koordynatora, który dbałby o całość przedsięwzięcia. Pozwoliłoby to również uniknąć nakładania się na siebie poszczególnych imprez oraz dublowania prac poszczególnych członków PTG. Plan ten zostanie utworzony w najbliższym czasie.
Główną część spotkania stanowiło wystąpienie Ewy Kamińskiej poświęcone Bazie Miejscowości Kresowych. Informacje w niej zawarte są zbiorem danych z Schematyzmów Archidiecezji Lwowskiej z lat 1932 i 1936, Spisów metrykaliów dla wyznania rzymsko-katolickiego (przechowywanych w Archiwum Historycznym we Lwowie) oraz Spisów filmów mormońskich dla tych ksiąg (otrzymanym od Przemka Kisielewskiego, członka Polskiego TG). Wspomniane schematyzmy zawierają: spis miejscowości należących do danej parafii, datę erygowania, nazwiska fundatorów, wezwanie oraz informacje od kiedy w danej parafii prowadzone były poszczególne księgi. Obecnie Ewa pracuje nad kresami południowo-wschodnim. Do projektu przyłączył się Edmund Goś (przygotowuje bazę dla województwa wołyńskiego) oraz Przemek Kisielewski (województwo wileńskie). Z efektem pracy Ewy, a za jakiś czas również Edmunda i Przemka, możecie zapoznać się pod adresem http://www.kami.net.pl/kresy/.
Ewa zwróciła też wszystkim uwagę na inną ważną rzecz:
W Galicji obowiązywał zapis w ramach unii pomiędzy kościołem
rzymsko-katolickim a greko-katolickim, zgodnie z którą wyznanie dziedziczyło
się po rodzicach – córki po matce, synowie po ojcu, ślub był udzielany w obrządku
kobiety, choć zapowiedzi były i w jednym i w drugim wyznaniu (ślub zawarty
inaczej wymagał zgody wyższych władz kościelnych). Małżeństw mieszanych było na
tych terenach sporo – szczególnie w mniejszych miejscowościach.
Kolejna sprawa – sieć parafii greko-katolickich była dużo bardziej
rozbudowana niż rzymskokatolickich i czasem dużo bliżej było ochrzcić
(zarejestrować) dziecko w parafii grekokatolickiej.
Szukając swoich przodków na tych terenach powinno zajrzeć
się tak do ksiąg rzymskokatolickich, jak i grekokatolickich.
(fot. Mariusz Momont)
(fot. Krzysztof Dławichowski)
(fot. Mariusz Momont)
Na koniec zachęciliśmy wszystkie nowe osoby aby krótko opowiedziały o swoich poszukiwaniach. A potem juz standardowo – rozmowy w mniejszych grupach trwały mnóstwo czasu...
(fot. Mariusz Momont)