Вы находитесь здесь: Media

08.09.2007 - Сеньтябрская встреча ПГО - земские книги

Z powodu remontu trwającego w „naszej” kawiarence, pierwsze powakacyjne spotkanie PTG odbyło się w salkach parafii pw. NMP Wniebowziętej w Sopocie.

Spora, jasna sala znów wywołała temat zmiany miejsca comiesięcznych spotkań. Wciąż wzrastająca liczba osób, które pojawiają się w każdą drugą sobotę miesiąca, sprawia, że w kawiarence robi się już ciasno. Jest kilka pomysłów na nowe miejsce spotkań – zobaczymy, co uda się zorganizować.

Wrześniowe spotkanie było też okazją do podsumowania tego, co działo się w czasie wakacji. Kilka słów o spotkaniu w Borsku wśród wielu osób wywołało miłe wspomnienia kilku słonecznych czerwcowych dni. Wspomnieliśmy też kolejny spływ genealogów – niestety wtedy pogoda już nie dopisała, jednak obiecaliśmy sobie, że na przyszły rok zamówimy lepszą. Prezes Adam Kamiński zwrócił też szczególną uwagę, że wiele osób intensywnie pracowało w wakacje nad kolejnymi indeksami, za co jesteśmy szczególnie wdzięczni.


(fot. Paweł Kwapiszewski)

Po raz kolejny pojawił się temat nowej wersji strony, z którą kilka osób wciąż zawzięcie „walczy”. Powoli powstają kolejne wersje językowe (prócz polskiego będzie wersja angielska, niemiecka i rosyjska) i wciąż szukamy osób, które zgodziłyby się pomóc w tłumaczeniu i sprawdzaniu tekstów. Obecnie główny udział w powstawaniu wersji niemieckiej bierze Irena Manzius-Konieczna, rosyjskiej Wojtek Beszczyński, zaś angielskiej Jarek Szkliński i Grzegorz Brzoskowski. Oprócz kilku wersji językowych ważne jest, że na stronie z indeksami pojawi się informacja, kto dane księgi fotografował i indeksował – będzie to dużym ułatwieniem w odnajdywaniu konkretnych informacji i korygowaniu ewentualnych błędów.


(fot. Mariusz Momont)

Duże zainteresowanie wśród obecnych wzbudził projekt, nad którym pracują Iza Wysiecka, Krystyna Drożdż i Mariusz Momont poświęcony stratom wojennym na Pomorzu. Niestety baza ta wciąż jest w fazie przygotowywań (jakoś długo nam to idzie). Wszystkich zainteresowanych tym tematem i pragnących pomóc przy tym projekcie zachęcamy do kontaktowania się z jego twórcami.

Cały czas zachęcamy do dzielenia się swoimi pomysłami – co może i powinno mieścić się na stronie – nawet jeśli nie jesteście w stanie nadzorować konkretnego projektu, to już sam pomysł jest bardzo ważny.

Obecność na spotkaniu naszego skarbnika, Krzyśka Dławichowskiego, pozwoliła poruszyć też kwestie finansowe. Po odczytaniu sprawozdania finansowego, rozpoczęła się dyskusja na temat kupna laptopa dla PTG. Komputer ten miałby być używany na spotkaniach, jak i służyć osobom, które wyjeżdżają fotografować księgi parafialne. Po przedstawieniu pomysłu odbyło się głosowanie, w wyniku którego podjęto decyzję o dokonaniu tego zakupu.


(fot. Mariusz Momont)


(fot. Paweł Kwapiszewski)

Jednak wszystkie te rozmowy były tylko wstępem do głównej części spotkania. Nasz gość specjalny – pani Honorata Piłat – opowiedziała nam o innym źródle informacji genealogicznych, jakim są księgi gruntowe (na przykładzie ksiąg gruntowych Starogardu Gdańskiego).

 

Zwykle szukając informacji o naszych przodkach sięgamy po dokumenty, które posiadamy w domu, zaglądamy do ksiąg parafialnych, wyciągamy dokumenty z USC i udajemy się do archiwów. Większość z nas zapomina, a może nawet nie wie, jak cennym źródłem informacji genealogicznych są księgi gruntowe.


(fot. Paweł Kwapiszewski)

Księgi Gruntowe znajdują się w odpowiednich dla danego terenu sądzie bądź archiwum państwowym. I tak np. księgi ze Starogardu odnaleźć możemy w tamtejszym sądzie, gdyż nie zostały on jeszcze przekazane do archiwum, za to starsze księgi z Tczewa znajdują się w gdyńskim oddziale gdańskiego AP. Niestety trudno w prosty sposób ustalić czy danych ksiąg należy szukać w sądzie czy w archiwum - przekazanie ksiąg następuje w przypadku, kiedy są one zamknięte.

Księgi dotyczące okolic Starogardu Gdańskiego rozpoczynają się ok. 1815 roku. Jednak pierwsze wpisy bywają nawet z 1792 rok oraz można tam odnaleźć potwierdzenia wcześniejszych wpisów nawet tych sprzed uwłaszczenia.


(fot. Mariusz Momont)

W księdze każda nieruchomość ma własną kartę, a jedna księga zawiera opis 10-20 nieruchomości. Każda z nich opisana jest w trzech częściach:

  1. własność i kolejni właściciele – to doskonałe źródło do badań genealogicznych
  2. ciężary i ograniczenia
  3. długi, hipoteki, spłaty na rzecz rodzeństwa czy dzieci

 


(fot. Mariusz Momont)

Aby odszukać właściwą księgę (jeśli księgi nie zostały przekazane do archiwum) należy udać się do Starostwa do Wydziału Geodezji. Tam jest matrykuła – wykaz gruntów, z której dowiemy się numer interesującej nas księgi. Z tą informacją należy udać się do sądu.

Jeśli księgi są już przekazane do archiwum sprawę mamy nieco uproszczoną, bo w archiwach istnieją już indeksy.


(fot. Paweł Kwapiszewski)


(fot. Mariusz Momont)

 

 

Za spotkanie z nami i wykład serdecznie dziękujemy pani Honoracie.

 

Na zakończenie spotkania tradycji stało się zadość i nastąpiły rozmowy na tematy różne w mniejszych i większych grupkach.