Oglądasz: Publikacje

05-09.07.2006 - III Ogólnopolski Spływ Genealogów - Brda 2006

 

Odsłona II BRDA lipiec 2006

 

Mając na uwadze powodzenie dotychczas organizowanych spływów przez pasjonatów genealogii, członkowie PTG postanowili kontynuować ich organizację aby stały się tradycją niezobowiązujących spotkań w różnych regionach kraju, abyśmy mogli poznawać ich obyczaje, kulturę i tradycje tam kultywowane.

Takie spotkanie miało miejsce w ub. roku w trakcie spływu po Rospudzie. Teraz natomiast mieliśmy okazję poznać jednego z najbardziej znanych gawędziarzy kaszubskich P. Edmunda Konkolewskiego.

W b.r. Mieliśmy okazję wyboru dwóch spływów, pierwszy miał miejsce po rzece Wda, która przepływa przez Wdecki Park Narodowy, przecinając Kaszuby i Kociewie. Tę rzekę poznaliśmy w roku 2004, kilkakrotnie w 2005 i obecnie.

III Ogólnopolski Spływ Genealogów w tym roku odbył się w dniach 5 - 9 lipca, w centrum Borów Tucholskich, po rzece Brda. Stolicą tego regionu jest Tuchola. Od gawędziarza dowiedzieliśmy się, że: Król Jagiełło w pogoni za krzyżakami zatrzymał się w tym miejscu i powiedział TU CHOLA i jego świta ruszyła na polowanie. Region, który teraz poznaliśmy zamieszkują Borowiacy.

W spływie wzięło udział 27 osób + jeden, najmłodszy uczestnik,
który na świat spojrzy dopiero w listopadzie, a teraz
aktywnie brał udział w spływie za pośrednictwem mamy
Wspólne zdjęcie wszystkich uczestników spływu
W środę 5 lipca od ok. godz 10.15 do miejscowości Mylof zaczęli przybywać pierwsi spływowicze.
Mylof - przybywają pierwsi spływowicze
Tradycyjnie wszyscy uczestnicy spotkania, wieczorem wzięli udział we wspólnej kolacji. Tym razem serwowany był pyszny pieczony pstrąg z dodatkami.
Kolacja w Mylofie
Mylof - startujemy :-)
Mylof - startujemy

 

We czwartek, 6 lipca, przepłynęliśmy odcinek Mylof - Brda, ok.19 km

I etap: Mylof - Brda
W Brdzie biwakowaliśmy u bardzo miłych gospodarzy pola namiotowego.
biwakujemy w Brdzie
Długie wieczorne spotkania przy ognisku pozwoliły nam na bezpośrednią wymianę doświadczeń w zdobywaniu wiedzy i informacji interesujących nas - miłośników genealogii.
Brda - rozmowy przy ognisku

 

Piątek, 7 lipca, II etap Brda - Gołąbek, ok 18 km

Na polu biwakowym dorośli i mali spływowicze rozegrali pasjonujące mecze i gry np. w zbijaka.

Gołąbek - gry i zabawy
Kronikarzem spływu, podobnie jak w ubiegłym roku, był Jacek Kubis. Zapewne już wkrótce ukaże się jego relacja na stronie www.yakipl.republika.pl
Gołąbek - nasz kronikarz przy pracy
Poranek w Gołąbku - wspólne śniadanie na trawie i zaraz wypływamy dalej
Gołąbek - śniadanie na trawie :-)

 

sobota, 8 lipca, III etap Gołąbek - Świt

W tym dniu spotkało nas dużo miłych niespodzianek, głównie za sprawą wielu gości, którzy zaszczycili nas swoją obecnością. Przybył Prezes PTG Adam Kamiński z żoną i synem, Tomek Nitsch (admin genpolu), również z żoną i dziećmi oraz Dorota Lehrmann z rodziną. Kolejnym gościem był Sławek Borowski, pilnie śledzący poczynania genealogów. Wszyscy razem wysłuchaliśmy opowieści wspomnianego wcześniej gawędziarza kaszubskiego, pana Edmunda Konkolewskiego.

wspólne zdjęcie spływowiczów i gości z panem Konkolweskim
Wieczorem wspólnie świętowaliśmy urodziny Kasi Kubis, gdzie toastom i życzeniom nie było końca.
Świt - urodziny Kasi Kubis

Pogoda była słoneczna i tylko w ostatni wieczór zgodnie z zamówieniem "wywołaliśmy”" burzę z deszczem, tylko po to, aby podnieść troszkę poziom wody i bez problemu przepłynąć ostatni etap - "„Piekiełko"

Niedziela, 9 lipca, ostatni etap - "Piekiełko"

Tak jak wcześniej było zaplanowane chętnych czekał do pokonania 4,5 km odcinek zwany "Piekiełkiem”"od Świtu do Piły Młyn.

Do tej pory statystyki mówiły, że na 7 kajaków przeprawiających się przez "Piekiełko", bez wywrotki przepływają jedynie 3. Z tego względu ten ostatni etap był "tylko dla chętnych”" i pięć osób postanowiło pozostać na suchym lądzie: Ewcia pilnowała naszego dobytku na polu namiotowym a trzy pozostałe panie i jeden 3-letni młodzieniec, dopingowali nas z brzegu, dokumentując naszą przeprawę aparatami fotograficznymi i kamerą video. Znacznie obniżyliśmy statystyki wywrotek na „Piekiełku”, gdyż żaden z 11 płynących kajaków wywrotce nie uległ.

 

Ania, Asia, Iwona i Mareczek z brzegu dokumentowali nasz zmagania z "Piekiełkiem"
Ania, Asia, Iwona i Mareczek z brzegu dokumentowali nasze zmagania z
Przeprawa przez
Przeprawa przez
Przeprawa przez

Po tym etapie przyszedł czas rozstania.

Żegnaliśmy się z żalem i mocnym postanowieniem wzięcia udziału w IV Ogólnopolskim Spływie Genealogów w następnym regionie Polski.

nadszedł czas rozstania :-(

Jeszcze raz dziękujemy Wszystkim za udział i chęć spotkania się na łonie przyrody.

Do zobaczenia za rok!

 

Organizatorzy