| Гостей | 56 |
| Пользователей | 6 |
- adamkami1 | |
- krzyzankowska | |
- piesta | |
- Wieros | |
| Всего | 62 |
Pomysł „Genealogicznych wtorków” pojawił się z półtora roku temu. Opinie na ten temat były różne i chyba to było głównym powodem niezrealizowania tego projektu od razu. Przez kolejne miesiące dojrzewał on w głowach wszystkich i czekał na „lepsze czasy”. Aż w końcu stało się – zaistniał i ma szansę zagościć na dłużej.
Wydawać by się mogło, że takie „nic wielkiego” – otwarte drzwi, genealog pełniący dyżur i kubek ciepłej kawy… Niby nic, a przyciąga. Może to fakt, że spotkania te dają możliwość w ciszy, spokoju i niewielkim gronie można podyskutować o własnych osiągnięciach i zasięgnąć rady osób, które swoich korzeni szukają od lat. Być może to kwestia tego, że można podzielić się swoimi uwagami na temat działania Towarzystwa. A może to, że można „wpaść” wracając z pracy i choć na chwilę zobaczyć się z dobrymi znajomymi, z którymi dzielimy nasze hobby. Możliwe jest również, że to cos zupełnie innego… jednak co by to nie było, rzeczywiście warto skorzystać.
Podczas pierwszego „Genealogicznego wtorku” do siedziby PTG zajrzało kilkanaście osób. Staszek Pieniążek świetnie spisał się w roli gospodarza - służył rada i pomocą każdemu, kto tego potrzebował oraz zachęcał do dyskusji. Pojawili się członkowie Towarzystwa, pan Janusz Wegner – sympatyk PTG, jak i chętni, by się do nas przyłączyć. Nie zabrakło Krysi Drożdż, nadzorującej indeksacje ksiąg metrykalnych. Przybył też cały Zarząd, któremu można było na bieżąco zwracano uwagę na konieczne zmiany.
Mamy nadzieję, że również kolejne „Genealogiczne wtorki” będą cieszyły się popularnością. Zachęcamy do korzystania z możliwości dyskusji i wzajemnej pomocy.