You are here: Publikacje

06.07.2009 - "Kościerzyna i okolice na starych pocztówkach" - promocja książki

06 lipca w czytelni Biblioteki Miejskiej w Kościerzynie miała miejsce, wcześniej zapowiadana promocja książki naszej koleżanki - Izy Wysieckiej - "Kościerzyna i okolice na starych pocztówkach".

Gości powitała dyrektor Biblioteki Gabriela Bielecka-Hommell. Na uroczystości pojawili się przedstawiciele władz miasta - Tomasz Derra (zastępca burmistrza Kościerzyny) i Stanisław Lemańczyk (radny, przewodniczący Komisji Kultury, Oświaty i Sportu). Nie zabrakło też właścicieli Wydawnictwa BiT z Gdańska - Beaty i Tomasza Żmuda-Trzebiatowskich.

Po powitaniu głos zabrała autorka  - omówiła historię karty pocztowej, skąd wzięła się nazwa "pocztówka" oraz dzieje karty pocztowej na ziemiach polskich. Następnie przedstawiła pokrótce wydawców kościerskich pocztówek, jak zaczęła się jej "przygoda z kościerską pocztówką" (pierwszą zakupioną kartką był widok na jezioro Garczyn z okresu II wojny światowej, najstarsza w zbiorach kartka z Kościerzyny pochodzi z 1897r.), jak przebiegała praca nad książką (przez kilka lat w bólu i znoju).

Autorka podkreśliła też powiązanie swej pasji filokartystycznej z drugą wielką namiętnością - czyli genealogią. Pocztówki mogą być znakomitym materiałem ikonograficznym do dziejów rodziny - jako przykład mogą posłużyć kartki przedstawiające kościół św. Trójcy sprzed 1914r, w którym dziadek autorki - Jan Modrzejewski - został ochrzczony w 1912r. Dzisiaj w tym miejscu stoi neobarokowy kościół z lat 1914-1917, stary - świadek chrztu małego Jasia istnieje już tylko na pocztówkach i nielicznych zdjęciach.

Na koniec autorka podziękowała wydawcy za umożliwienie pokazania kościerzakom, jak kiedyś wyglądało ich miasto i okolice, mężowi - za wsparcie duchowe i materialne, panu Ryszardowi Pałaszowi z Kościerzyny - za poświęcony czas i rozmowy na temat starego miasta. Szczególne podziękowania skierowała do Jerzego Saldata - kolekcjonera kart pocztowych z Bytowa, który jako pierwszy podsunął pomysł na wydanie "Kościerzyny i okolic na dawnych pocztówkach".

Po autorce głos zabrał Tomasz Żmuda-Trzebiatowski z gdańskiego wydawnictwa BiT, który cieszył się, że po wielu trudach udało się wydać książkę, która znakomicie wpisała się w serię "pocztówkową" tego wydawnictwa, specjalizującego się w tematyce naszego regionu (m.in. ukazały się książki o Wejherowie, ziemi puckiej i dwie o Bytowie na starych kartach pocztowych).

Następnie do zebranych przemówił dr Arkadiusz Modrzejewski z Uniwersytetu Gdańskiego, który omówił walory publikacji (edukacyjny, źródłowy). Skupił się też na odparciu zarzutów, które pojawiły się wkrótce po ukazaniu się książki w sprzedaży - czyli tego, że wiele kart prezentowanych na stronach książki ma niemieckie napisy. Nie należy fałszować historii w imię źle pojętego patriotyzmu, przed I wojną światową powiat kościerski zamieszkiwali Polacy, Niemcy i Żydzi i nie należy tego negować, a doszukiwać się raczej inspiracji (chociażby w wyglądzie wielu budynków powstałych w II połowi XIX wieku). Zastanawiając się nad pasjami autorki i jej "ciągotami" w kierunku historii - źródeł tych fascynacji dopatrzył się w Szkole Podstawowej Nr 4 i tamtejszym długoletnim nauczycielu historii i dyrektorze - nieżyjącym już Rafale Romińskim. Z tezą tą autorka publikacji natychmiast się zgodziła. Śp. Rafał Romiński był nietuzinkowym nauczycielem, posiadającym prosty kręgosłup moralny, potrafił w swych uczniach odkryć i pogłębić miłość do Małej Ojczyzny - Kaszub.

Głos zabrał również obecny na spotkaniu wiceburmistrz Tomasz Derra, który czynnie wspiera inicjatywy kultury regionalnej. Natomiast Jerzy Saldat z Bytowa wręczył autorce prezent - świadectwo szkolne z 1938r. z Państwowego Gimnazjum Klasycznego z Kościerzyny i przestrzegł, że publikowanie książek z wizerunkami starych kart pocztowych to narkotyk, sam ma na koncie dwie "Bytów i okolice na dawnych pocztówkach" oraz "Bytów. Dwa oblicza miasta", w przygotowaniu jest trzecia książka.

Autorka zacytowała w swej wypowiedzi na koniec słowa prof. Pawła Banasia: "... pamiętajmy, że także otrzymane wczoraj kartki z Wysp Kanaryjskich czy z Sanoka, także będą kiedyś dawnymi pocztówkami". Stąd apel autorki - nie wyrzucajmy ich!

Atmosfera była miła i sympatyczna, książkę można było nabyć z dedykacją autorki w cenie promocyjnej. Szkoda tylko, że na spotkaniu było tylko dwóch członków naszego towarzystwa.

Krzysztof Borowski